Czarna potworność z second hand: Ducati Monster 796

Listopad 2013. Allegro i strzał; pięknie mroczny, prawie nowy i doinwestowany Ducati Monster 796. Decyzja może być tylko jedna; jeszcze tej samej nocy, ruszamy na południowy koniec Polski, by zajrzeć w gardziel tego ciemnego typa.

Rano poznajemy właściciela; nauczyciel na ostrym kacu. Komunikacja początkowo chaotyczna. Z każdą chwilą było lepiej, aż do momentu 40 minutowej jazdy próbnej 🙂 Mętny wzrok, zacięte usta, nerwowe ruchy i śmiertelna cisza – wszystko to sprawiało wrażenie, że coś gryzie naszego nauczyciela…

Czarny Monster 796Czarny Monster 796

Ducati jeździło i wyglądało całkiem dobrze – zwłaszcza z kilku metrów. Właściciel twierdził, że motocykl nigdy nie miał dzwona. Nie potrafił nam wytłumaczyć dlaczego prawie nowy motocykl, nie ma gwarancji ani żadnych oryginalnych dodatków, jak choćby książki serwisowej… Temat był już niestety spalony. W głowie paliły się dwie z trzech czerwonych lampek. Po chwili zapala się i trzecia; na motocyklu jest zbyt wiele śladów świadczących o bogatej i barwnej historii Włocha.

Szkoda, bo ten oryginalnie wystrojony młodzieniec mógł być nasz…

Głębia ostrości: SUZI GSX-R 750 K3

Klasyk w szlifierkach 750 . Bo był taki czas – całkiem niedawno, kiedy kategoria 750 miała znaczenie w motosporcie. I gsx-r 750 był jednym z największych fajterów w tej klasie. Warto wspomnieć, że był jednym z najdłużej produkowanych sportów w tej pojemności, dostępnym dla mas. Ta nadmuchana „600” o właściwościach „litra”, miała 143 KM, a suchą wagę na poziomie 166 kg… i wszystko dostępne w 2003 roku (!) By mieć świadomość z czego wynika ten entuzjazm, sprawdźmy jak to wyglądało u „królowej” tamtych lat: Yamaha YZF-R1 z 2003 roku. Moc: 150 KM, waga na sucho 174 kg… Nie muszę powtarzać, że R1 to pojemność 1000 cm3… ? Czy choćby ten fakt, uświadamia Wam skąd kult Gixxerów ?

SUZI GSX-R 750 K3SUZI GSX-R 750 K3

Nasza przygoda z Suzuki jest zakończona [przynajmniej na razie]. Ów Suzi z zdjęć, zostaje z nami, w naszych umysłach i niektórych sercach. Niewątpliwie ta biało niebieska wariatka, miała wpływ na nasze późniejsze wybory. Wpisujemy ją na listę tych motocykli pozytywnie wkręcających.

GSX-R z 2000 r. Wprawdzie na zmienionej zębatce ale … chyba daje radę.

T jak Termignoni

Każdego dnia, spotykamy się z przedmiotami, sytuacjami, skojarzeniami nierozerwalnymi. Są w jakiś sposób ze sobą bardziej lub mniej połączone. Jeśli będziesz posiadaczem jakiegokolwiek Ducati zobowiązany jesteś do zakupu na dedykowany tłumik z Termignoni [lub układ wydechowy]. Ta symbioza, pozwoli Ci czerpać maksimum radości z każdego muśnięcia manetki. Na nowo odkryjesz redukcje, międzygaz, hamowanie silnikiem, szybkie zmiany biegów, zabawy obrotami itd.
Przedsmak, warto posłuchać:

Potwór do potęgi

Każdy kto miał styczność z Monsterem 796 wie, że to idealny motocykl do miasta. Daje wszystkie walory naked bikes, kusząc potężną mocą płynącą z samego dołu. 796 w wersji z szybką pozwala też na krótkie przeloty między miastami jednak fan z jazy kończy się w (zależności od wzrostu) w okolicach 140 km/h. 796 to niewielkie gabaryty, niska masa i… włoski styl ubrany w markowy ciuch z Rizoma.

Jednak po przygodzie z 796, nadszedł czas na spróbowanie czegoś mocniejszego. Panie i Panowie, potworność do potęgi: Ducati Monster 1200.

Czy trzeba czegoś więcej… ?

Wówczas wydawało się że nie.  W końcu był zupełnie inny niż młodszy 796.

Ducati Monster 1200Ducati Monster 1200