Jedno jest królestwo lecz, król nie jest jeden

Wrocław 13.03.2016, Hala Stulecia, targi motocyklowe „Wrocław Motorcycle Show”. Otóż „bylim”, „widzielim” i „potwierdzilim”. I tak:

Jeśli oczekujesz jakości i stylu – wybierz Ducati.

Jeśli szukasz ulicznego wojownika, rodzina Monsterów jest najbardziej warta uwagi. Wersja 821 trafiła do naszych umysłów, a wersja 1200 i odmiany „S” i „R” trafiają do naszych serc.

Lubisz dźwięk i charakter rzędówki ? 200KM i Yamaha YZF-R1 spełni Twoje oczekiwania.

Gdyby było Ci jednak za mało, zainteresuj się Kawasaki Ninja H2R; dzięki turbinie w wersji torowej masz do użytku 300 KM.

Masz 50+, ważne są dla Ciebie szczegóły, celujesz w poziom „premium” a ponad to lubujesz się w większych rozmiarach… ? Zwróć się w stronę nowego Ducati XDiavel. Fantastyczna linia, art-detale, kominy w stylu Panigale, mono wahacz i ta felga…

Bardzo liczyliśmy na face to face z Kawasaki Z800. No i się przeliczyliśmy. Kolejne dziwne decyzje ze strony Kawasaki Polska. Hit, który nie warto promować? Na otarcie łez, muskuły prężył napakowany naked Z1000.

A jeśli masz ochotę na drift i dobrą zabawę, zainteresuj się trajką Drift Trike76 ze stajni moto76. Mała rzecz, ale wielkie emocje gwarantowane.

Podsumowując, WSM 2016, to czwarta edycja tego motocyklowego show. Zaskoczyło nas duże zainteresowanie imprezą. Dwa dni, 90 wystawców i 15000 odwiedzających. Z ochotą stawimy się na WMS także w 2017 r. Utwierdziliśmy się także w naszych przekonaniach. Królestwo Ducati święci triumfy; Monstery, Panigale, XDiavel… wyprzedzają konkurencję w swoich klasach.

MotoGP: Karuzela 2016 ruszyła

Startujemy z MotoGP. Podobnie jak w poprzednich latach, po kilku testach ponownie zaglądamy do Kataru.

Z nowości, zmiany w aerodynamice; doszły skrzydła… Za rok spodziewamy się pionowych stateczników i rozwoju klasy biznes. Tym sposobem rośnie konkurencja liniom Qatar Airways. Poza tym nuda: nowe opony od Michelin, które wymagają większej ilości okrążeni na dogrzanie i nowa elektronika.

Rossi & Yamaha związani dwuletnim kontraktem. Ducati wreszcie latają nisko i chyba najszybciej. Andrea Iannone na treningach w czubie. Lorenzo musi się przespać by dokonać wyboru opon. Marquez wcale nie jest daleko od podium. Team Suzuki niby do przodu ale jednak w tyle. Ciekawostką może być Maverick Vinales na Suzuki z tzw. bezstratną skrzynią biegów. Jednak dotąd nie testowaną na dłuższym dystansie – tak więc zobaczymy jak będzie.

Tyle w skrócie. Prawdziwy obraz będziemy mieli dopiero po sobotnich Q1i Q2 wieczorem.

Ps. Oczywiście w tle mamy konflikty jeszcze z zeszłego sezonu na linii Marquez – Rossi. Ciekawe jak w tym roku koguty będą się zachowywać jeśli znajdą się na wyciągnięcie kolana…
Dla niewtajemniczonych odsyłam do analizy na chłodno i przypominam zajścia w krótkim filmie.