Cyrk MotoGP Aragon 2017 na MotorLand w Hiszpanii

Za nami czternasta już motocyklowa runda; tym razem MotoGP Aragon w ciepłej Hiszpanii. To, co  wyróżnia ten nowoczesny tor z 2009 roku to  tzw. „europejski korkociąg*” i dłuuuuga prosta pozwalająca na duży zysk lub na dużą stratę 😉

MotoGP Aragon akcja za akcją z kontuzją w tle

W klasie najmocniejszej kolorowo. Zobaczyliśmy utykającego „Doctora” – mimo że wszystko wskazywało, że Valentino ROSSI nie wyzdrowieje na ten wyścig. Ku zaskoczeniu całego motocyklowego (i nie tylko) środowiska, stawił się na wyścig (po 23 dniach od operacji, pierwsze prywatne próby zrobił już po 18 dniach na Yamaha YZR-M1) i wykręcił trzeci czas kwalifikacji. Sam wyścig i zdobyte 5 miejsce, w tym świetle trzeba uznać za wynik rewelacyjny. Valentino ROSSI był tylko nieco wolniejszy od konkurencji. Najbardziej widoczne było to na „korkociągu” i przerzucaniu motocykla od skrajnie lewej do prawej strony.

Początek MotoGP Aragon to pogubiony Maverick VIÑALES (z 1 miejsca spadł na 6) i wystrzał Andrea DOVIZIOSO zyskującego  w pierwszych zakrętach 4 miejsca.

Bardzo dobre tempo wyścigowe pokazał testowy zawodnik KTM, Mika KALLIO. Nowa unikalna, kratowa rama pozwalająca na pełne odwinięcie w maksymalnym złożeniu na wyjściu z zakrętów, jak widać, zdała egzamin. Z ciekawostek dotyczących KTM, pojawiła się plotka o ewentualnym przejściu Marca MARQUEZA do KTM z finansowym wsparciem i pod skrzydłami Red Bulla. Smaczku dodaje sam Marc, wypowiadając się niejednoznacznie.

Z ciekawostek

Z dobrej strony pokazali się też Jorge LORENZO (na miękkiej tylnej oponie), Andrea DOVIZIOSO (zaprezentował dużą szybkość Ducati), Dani PEDROSA (przebijając się z P6 na P2) oraz Aleix ESPARGARO na Aprilia (regularnie naciskając na Yamaha i Ducati) i Alvaro BAUTISTA.

W moim odczuciu niesłusznie przegranymi tego weekendu są Johann ZARCO i Cal CRUTCHLOW.  Johann mimo solidnie przepracowanych treningów ostatecznie P9. Pogubiony Cal, najpierw zbyt szeroki wyjazd  na pobocze i strata kilku miejsc a na 6 kółek przed końcem, w zakręcie nr 14 doprowadza do nadmuchania swojego kombinezonu w wyniku wypadku.

Marc MARQUEZ pokazał „starego, szalejącego” Marca. Kilkukrotnie doprowadził ojca i swój team w stan przedzawałowy.  Ze statystyk widać, że Marc szuka limitów na treningach; zaraz po Samie Lows’ie ma najwyższą liczbę wywrotek. Jak sam zauważył, kiedyś mógł przekroczyć limity bez konsekwencji. Obecnie samo dojście do limitów powoduję wywrotki. Tak czy inaczej, popisał się piękną jazdą. Na 7 kółek przed końcem, odebrał prowadzenie Jorge i z uślizgami oraz tradycyjnie pomocą kolan dojechał do mety.

Kamienie Aragorn tym razem postanowiły wesprzeć Repsol Honda i lokalnych zawodników; pierwsze 4 miejsca dla Hiszpanów, kolejne 4 dla Włochów i Hiszpanów.

Moto2 – czytaj flaki z olejem

Tym razem wiało nudą; brak akcji i jazda po sznurku. Podium dla Franco MORBIDELLI, Mattia PASINI i Miguel OLIVEIRA. Alex MARQUEZ próbował jechać, ale ostatecznie zrezygnował przez kłopoty z biodrem. Poważnej kontuzji panewki biodra nabawił się 8 września, w pierwszym piątkowym treningu do GP San Marino.

Kogucia agresja w Moto3

W skróconym ze względu na poranną mgłę wyścigu Joan MIR pokazał jak „zerwać ogon”. Ten manewr nie dał szans na zbudowanie za sobą tunelu aerodynamicznego, co pozwoliło na utrzymanie pierwszej pozycji  w strefie hamowania na ostatnim zakręcie. Drugie miejsce dla Fabio DI GIANNANTONIO trzecie, dla Enea BASTIANINI.

*zmiana kierunku na mocno pochylonym zjeździe. Pierwowzór w US, Kalifornia tor Laguna Seca zakręty nr 8 i 8A