Archiwa tagu: Drift Trike

Poznań Motor Show 2016 Subiektywnie

Poznań Motor Show to już kolejna edycja tych bodajże najstarszych i największych targów motoryzacyjnych w Polsce. Jako fani motoryzacji uczestniczymy w nich praktycznie od ok. 20 lat. Jedne edycje były lepsze, inne ciekawsze, inne bardziej czy mniej oblegane. Jako sama impreza, targi nie zaskakują niczym szczególnym; od lat wygląda to podobnie. Z grubsza, zmienia się tylko ilość wystawców i ilość zwiedzających. Dlatego też spoglądamy na ten moto-zgiełk przez pewien filtr, który przepuszcza przez siebie tylko to co rzeczywiście atrakcyjne. I tak:

Co włoskie, to włoskie… Duże uznanie dla MV Agusta za całokształt; jakość wykonania, podzespoły, styl, design, pomysłowość – pierwsza liga. Niektóre z rozwiązań jeszcze bardziej awangardowe niż w Ducati.

MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (1) MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (3)MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (4)

 

 

MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (5) MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (6)MV Augusta Poznań Motor Show 2016 (2)

 

 

 

 

Jako że mamy do czynienia z KTM RC8R, z sympatią zerkamy w stronę KTM Super Duke 1290. Domyślamy się co ten koleżka potrafi. Mimo że to nie pierwsze nasze spotkanie z Ducati Diavel X on cały czas kusi nas swoimi kształtami. Dawno nie widzieliśmy też Aprilia RSV4 RF. Motocykl sprawia wrażenie bardzo niewielkiego i lekkiego, co w zestawieniu z 200 KM, wagą na sucho 180 kg, 4 cylindrowym silnikiem w układzie V budzi respekt.

KTM Super Duke 1290
KTM Super Duke 1290
Ducati Diavel X
Ducati Diavel X
Aprilia RSV4 RF
Aprilia RSV4 RF

 

 

 

Teraz coś bardziej przyziemnego. Stoisko i skutery Vespa. Absolutnie nie mamy nic przeciwko rozebranym hostessom. Ale uznanie dla Vespy za przekaz i wrażenia. Vespa bez dwóch zdań przywołuję skojarzenia z elegancją, stylem i świeżością. Z wszystkich hostess, to właśnie elegancko ubrane kobiety z Vespy zapadły nam w pamięć 🙂

Vespa
Vespa
Yamaha r6
Yamaha r6
Drift Trike 76
Drift Trike 76

 

 

 

 

Na Poznań Motor Show 2016 były też i nasze motocykle, Yamaha R6. Nie mogło też zabraknąć trajek ze stajni Drift Trike 76. Tym razem traje w różnych kolorach czy na chromowanej feldze. Wisienka na torcie to felga zapleciona czerwonymi szprychami, odziana w czarno-białą oponę w stylu retro.

Jedno jest królestwo lecz, król nie jest jeden

Wrocław 13.03.2016, Hala Stulecia, targi motocyklowe „Wrocław Motorcycle Show”. Otóż „bylim”, „widzielim” i „potwierdzilim”. I tak:

Jeśli oczekujesz jakości i stylu – wybierz Ducati.

Jeśli szukasz ulicznego wojownika, rodzina Monsterów jest najbardziej warta uwagi. Wersja 821 trafiła do naszych umysłów, a wersja 1200 i odmiany „S” i „R” trafiają do naszych serc.

Lubisz dźwięk i charakter rzędówki ? 200KM i Yamaha YZF-R1 spełni Twoje oczekiwania.

Gdyby było Ci jednak za mało, zainteresuj się Kawasaki Ninja H2R; dzięki turbinie w wersji torowej masz do użytku 300 KM.

Masz 50+, ważne są dla Ciebie szczegóły, celujesz w poziom „premium” a ponad to lubujesz się w większych rozmiarach… ? Zwróć się w stronę nowego Ducati XDiavel. Fantastyczna linia, art-detale, kominy w stylu Panigale, mono wahacz i ta felga…

Bardzo liczyliśmy na face to face z Kawasaki Z800. No i się przeliczyliśmy. Kolejne dziwne decyzje ze strony Kawasaki Polska. Hit, który nie warto promować? Na otarcie łez, muskuły prężył napakowany naked Z1000.

A jeśli masz ochotę na drift i dobrą zabawę, zainteresuj się trajką Drift Trike76 ze stajni moto76. Mała rzecz, ale wielkie emocje gwarantowane.

Podsumowując, WSM 2016, to czwarta edycja tego motocyklowego show. Zaskoczyło nas duże zainteresowanie imprezą. Dwa dni, 90 wystawców i 15000 odwiedzających. Z ochotą stawimy się na WMS także w 2017 r. Utwierdziliśmy się także w naszych przekonaniach. Królestwo Ducati święci triumfy; Monstery, Panigale, XDiavel… wyprzedzają konkurencję w swoich klasach.

To rower! Nie! To kart! Nie! To super Trike76!

Trzeba przyznać, że drifting to widowiskowa dyscyplina. Ten szybko rozwijający się sport motorowy sięga swoimi korzeniami do Japonii w lata 60-70. To tam powstała pierwsza profesjonalna liga driftingowa − D1. W Polsce, pierwsze nieoficjalne zawody odbywają się w 2004 roku. Sport kojarzony z tylnonapędowymi autami o dużej mocy, wymienionymi silnikami, podzespołami i tuningiem.
Koszty związane z uprawianiem tego sportu, nawet na amatorskim poziomie do małych nie należą. Jest wiele czynników które o tym decydują: model i stan auta, miejsce i częstotliwość treningów, opony, paliwo, części, itp. itd.

Okazuję się jednak, że można skosztować tej radości, bez konieczności wydawania góry pieniędzy na sprzęt i jego eksploatację. Marketowy parking, płaska utwardzona powierzchnia, podwórko, plac, wystarczą, by w kontrolowany sposób, czerpać ekstremalne doznania z jazdy bokiem.
A jest to możliwe dzięki połączenie cech roweru, gokarta i motocykla. Po dokładnym wymieszaniu i dodaniu: żółci pancernika, 6 kropli soku z pijawek, szczypty proszku z kła węża, cząstki z kogoś oraz 3 pestek z gruszek (najlepsze są ponoć Klapsy)otrzymujesz trajke: „Trike76”. Ma masę ok. 55 kg, moc ok. 7KM, silnik spalinowy, automatyczne sprzęgło i hamulce tarczowe.

Drift trike, to zabawa z dalekiej Ameryki. Dedykowana jest zarówno dla dorosłych jak i dla znacznie młodszych. Wierzcie nam, można się tym bawić całymi godzinami i co ważne, w bezpieczny sposób. Od Ciebie, Twoich chęci i umiejętności zależy, z jakimi prędkościami będziesz kontrolował uślizg i ile bączków wykręcisz w jednym przejeździe 🙂

Aż boimy się pomyśleć, co się będzie działo, kiedy „Trike76” wpadnie w ręce Tobie i Twoim znajomym… Rywalizacja, wejdzie na nowy, wyższy poziom ?

Jeśli chciałbyś spróbować czegoś ekscytującego, zaciekawił się drift trike, spodobał się projekt „Trike76”, skontaktuj się z ludźmi odpowiedzialnymi za stworzenie tego stylowego pojazdu. Opowiedzą Ci o szczegółach technicznych, gwarancji oraz jak wciągnąć trajke w koszty firmy. Odsyłamy na stronę http://drifttrike76.pl . To ekipa z Poznania, która jest z motorsportem za Pan brat; zostawiamy Was w dobrych rękach.

Tymczasem, trajka „Trike76” trafia do kategorii „Future ?”; pojazdów, które kiedyś będą nocowały w naszych garażach.