Archiwa tagu: Suzuki

Suzuki

Patryk KOSA Kosiniak: Z Yamaha YZF-R6 na BMW S1000RR

Wilbers BMW Racing Team

O niemałych sukcesach Patryka „Kosy” Kosiniaka na Yamaha YZF-R6 w sezonie 2016 pisaliśmy we wrześniu. Wygląda na to, że jego praca została doceniona. Patryk Kosiniak podpisał dwuletni kontrakt z fabrycznym zespołem Wilbers BMW Racing Team. W 2017 i 2018 roku będzie prowadził BMW S1000RR w motocyklowych mistrzostw Niemiec klasy IDM Superbike.

A tymczasem, przygotowuję się do ujeżdżania nowej Suzuki GSX-R 1000 na torze Phillip Island Grand Prix Circuit w Australii. Testy w poniedziałek.

Suzuki GSX-R 1000 - 2017 r.
Suzuki GSX-R 1000 – 2017 r. | https://www.revzilla.com

Aktualizacja

Patryk Kosiniak jest po testach Suzuki GSX-R 1000; nowego modelu na 2017 rok. Już niedługo, bo 8-10 marca będzie testował BMW S1000RR na torze Circuito de Almeria w ciepłej Hiszpanii.

Patryk KOSA Kosiniak Suzuki GSX-R 1000 - Phillip Island Grand Prix Circuit, Australia
fot.: https://www.instagram.com/p/BQSlKWthq5W/

GP Walencji: Walka do samego końca

Obecny motocyklowy weekend to ostatnia runda i zmagania na jednym z bardziej znanych torów motocyklowych tj. „Motul de la Comunitat Valenciana”. To, o co toczy się jeszcze walka, to 3 miejsce między Lorenzo (który preferuję ten obiekt) a mocnym w tym sezonie Maverickiem Vinalesem. W klasyfikacji zespołów Movistar Yamaha górą, ale wrócił Dani Pedrosa i Repsol Honda mocno ciśnie.  W 4 treningu zarówno Dani jak i nerwowy Marquez zaliczyli po dzwonku.

Z ciekawostek warto zauważyć, że w królewskiej klasie pojawił się nowy gracz. KTM zaprezentował KTM RC16 którego dosiada Mika Kallio (nr 36). Z racji sympatii do KTM będziemy się mocno przyglądać ich poczynaniom. Podczas obecnej rundy są też sprawdzane nowe przednie opony na 2017 r. o zmienionym profilu. Jednak chodzą słuchy, że feedback od opon nie jest jakiś znaczący.

Kwalifikacje; Lorenzo porobił wszystkich i żegna się z Yamahą, póki co w niezłym stylu. P1 jest jego. Przy okazji wykręca rekord toru i poprawia go o ok. 0,6 sek.  Kolejne miejsca zajmują Marc Marquez, Valentino Rossi, Maverick Vinales, Andrea Dovizioso. KTM startuję z 20 pola.

Aktualizacja; za nami jeden z bardziej emocjonujących motocyklowych weekendów. Spodziewałem się nudnego dojazdu do końca sezonu, a tu proszę… zaskoczenie. Zarówno w Moto3, jak i Moto2 i MotoGP oglądaliśmy bitwy na limicie np. między Franco MORBIDELLI a Johann ZARCO, czy Andrea IANNONE a Valentino ROSSI.

Wyścig w Walencji wygrywa Jorge LORENZO i w taki sposób, po 9 latach żegna się z Movistar Yamaha. Drugi, Marc MARQUEZ po słabym starcie, objechał m.in. Valentino, Andrea i pogonił za LORENZO. Andrea IANNONE po walkach z „Doctorem” dowozi 3 miejsce żegnając się mocnym akcentem z Ducati. 4 miejsce dla Rossiego, który od dawna już przyznaje, że nie jest to jego ulubiony tor. 5 miejsce dla Mavericka VIÑALESA, który przechodzi z Suzuki do Ducati. Mika KALLIO na swoim KTM wycofuję się z wyścigu w wyniku awarii.

GP Wielkiej Brytanii: Maverick Viñales i Suzuki wchodzą do gry

Motocyklowy światek odwiedził tor Silverstone. Fascynujące pojedynki w kategorii Moto3. W Moto2, spokojnie, choć lider Johann Zarco nawywijał i miejscowy bohater Sam Lowes elegancko wywieziony w pole. W MotoGP – działo się; zaczęło się od czerwonej flagi i karetki dla Loris’a Baz’a. Maverick Viñales jechał swój wyścig od początku do końca. Z zapasem dojechał na pierwszym miejscu i wywalczył pierwsze podium dla Suzuki od 2010. Cal Crutchlow: 2 miejsce; ponownie zrobił lepszy wynik niż fabryczna Honda. Valentino Rossi: 3 miejsce. Marc Marquez: 4 miejsce. Vale i Marc nie byliby sobą bez walki na limicie drugiej części wyścigu. O mały włos mielibyśmy powtórkę z poprzedniego roku z Sepang z Malezji :-). Gratulacje dla Maverick’a Viñales’a; On i Suzuki ciężko pracowali na ten pierwszy sukces od zeszłego i początku tego sezonu.

Wytwórnia emocji

Wczesny sezon 2014, pierwsze dni marca i pierwsze wspólne kilometry po latach przerwy. Pogoda zachęcała do dalszej wycieczki, co cieszyło kierowców jak i Monstera 796 oraz Suzuki GSX-R 750. Jednak nie chodziło o zamykanie opon w marcu, a krótki przepał po województwie. Motocyklom trzeba było zwyczajnego rozprostowania „lagów”,  rozgrzania cylindrów, wydmuchania kurzu z „kominów” i pooddychaniu pełną chłodnicą. Założenia jak zawsze były racjonalne…

Godziny mijały, kilometry biły, produkcja endorfin trwała w najlepsze. Komuś się przypomniało, że za Legnicą, był na sprzedaż, rzadko spotykany KTM RC8-R. Ten motocykl to 1200cm3 oryginalnych wektorowych kształtów o mocy ok. 180 KM. Niestety motocykl okazał się być mocno „pływającą”, ujeżdżaną wersją torową którą ponownie ubrano w „cywilną odzież”.

Legnica godz. 16 z minutami. Zaczęła się szarówka, temperatura zaczęła spadać. Dziwne, ale marcowe popołudnie okazało się być zimne (!) Z pewnością nie pomógł perforowany kombinezon, letnie rękawiczki i brak kominiarek.

Wytwórnia emocjiWytwórnia emocji

Ostatecznie początkowe założenia zostały zrealizowane. Motocykle wróciły zapocone a bonusem byli skostniali kierowcy bez czucia w rękach.

Tamtego dnia, nikt nawet nie przypuszczał, że w niedalekiej przyszłości w naszej motocyklowej rodzinie pojawi się ruda RC8-R…

Głębia ostrości: SUZI GSX-R 750 K3

Klasyk w szlifierkach 750 . Bo był taki czas – całkiem niedawno, kiedy kategoria 750 miała znaczenie w motosporcie. I gsx-r 750 był jednym z największych fajterów w tej klasie. Warto wspomnieć, że był jednym z najdłużej produkowanych sportów w tej pojemności, dostępnym dla mas. Ta nadmuchana „600” o właściwościach „litra”, miała 143 KM, a suchą wagę na poziomie 166 kg… i wszystko dostępne w 2003 roku (!) By mieć świadomość z czego wynika ten entuzjazm, sprawdźmy jak to wyglądało u „królowej” tamtych lat: Yamaha YZF-R1 z 2003 roku. Moc: 150 KM, waga na sucho 174 kg… Nie muszę powtarzać, że R1 to pojemność 1000 cm3… ? Czy choćby ten fakt, uświadamia Wam skąd kult Gixxerów ?

SUZI GSX-R 750 K3SUZI GSX-R 750 K3

Nasza przygoda z Suzuki jest zakończona [przynajmniej na razie]. Ów Suzi z zdjęć, zostaje z nami, w naszych umysłach i niektórych sercach. Niewątpliwie ta biało niebieska wariatka, miała wpływ na nasze późniejsze wybory. Wpisujemy ją na listę tych motocykli pozytywnie wkręcających.

GSX-R z 2000 r. Wprawdzie na zmienionej zębatce ale … chyba daje radę.