Yamaha SSR Team

Yamaha SSR Team

Yamaha SSR Team

Yamaha SSR Team to kilku starszych już Panów, których łączy pasja do motocykli. Poznaliśmy się na torze Poznań w latach 90. Wówczas środowisko motocyklowe było niewielkie. Spotkanie drugiego motocyklisty na drodze budziło uśmiech, chęć zatrzymania się, nawiązania rozmowy, wspólnej przejażdżki. Takich spotkań były dziesiątki. Jednak tylko te kilka znajomości została na długo i przetrwało do dziś.

Jarek Ducati Panigale 899 Ducati & Triumph Day
Jarek Ducati Panigale 899 Ducati & Triumph Day

Poznanie i „tamte” stare czasy

Okres naszego poznania, to czas kiedy policja próbowała Cię zatrzymać do kontroli – a nie zatrzymywała. Litr paliwa kosztował nieco ponad 2 zł. Tor Poznań posiadał jeszcze starą nawierzchnie, wjazd kosztował 30 zł, czynny był raz w tygodniu przez 2h a zabezpieczeniem toru był… polonez, karetka…

Był to czas, kiedy Honda CBR 600F i jej 98KM dawały dużo radości a Kawasaki ZXR 750, Suzuki GSX-R 750, i Honda 900 RR Fireblade za mega przecinaki.*
Czas, w którym ważniejszym wydarzeniem tygodnia było tournée na pobliski tor. U każdego z nas, fajrant był o innej porze, jednak zwykle oznaczał, że reszta dnia (i nocy) będzie spędzona w motocyklowym siodle.

Krzychu Yamaha YZF R6 Poznań
Krzychu Yamaha YZF R6 Poznań

W tych latach, okolicznościach, zdobywaliśmy pierwsze doświadczenia uliczne i torowe na prawdziwych motocyklach. Doświadczaliśmy szybkich lotów, dużych dawek adrenaliny i bolesnych upadków. Popołudniowe wypady „na rybkę” nad morze, „po zapałki” w góry, nie były czymś nadzwyczajnym. Średnie 200 km dziennie po Wielkopolsce stanowiło codzienność. Kilkaset kilometrów w weekend – to zwyczajowy dystans. Spalanie baku paliwa w niecałą godzinę na torze – nie dziwiło. Regułą okazała się też ponad przeciętna wymiana olejów, filtrów, opon, smarów itd. Także pewną prawidłowością było wydawanie niemal wszystkich dostępnych funduszy na motocykl i wszystko co wokół niego.

Przerwy i powroty

Tamten motocyklowy klimat, w którymś momencie przygasł, by po latach przerwy powrócić. Zaczęło się od wspomnień, pytań, od nieśmiałych pierwszych kilometrów po ulicach na Ducati Monster 796. Sądziliśmy, że gang z wydechów Termignoni wystarczy, że to aż nadto by sympatycznie i bezpiecznie wozić się z punktu A do B. Jednak z każdym kilometrem, chęć skosztowania czerwonego pola na obrotomierzu stawała się coraz silniejsza. Coraz bardziej też dręczyła myśl, by dokonać w końcu wyboru: niebezpieczeństwo ulicy czy bezpieczeństwo na torze**.

Sławek KTM RC8R Poznań
Sławek KTM RC8R Poznań

Gry torowe

Dlatego też, analizując wszystkie za i przeciw, pojawiła się myśl o przesiadce z ulicy na tor. Tak lekko wówczas rzucony pomysł, bardzo szybko nabrał całkiem realnych i bardzo zmysłowych kształtów. Jedna literka i jedna cyferka: R6… Wtajemniczonym to wystarczy. Tym którzy nie mieli dotąd okazji przedstawiamy: R6, Yamaha YZF R6.

Na dziś, Yamaha SSR Team to poza naszą paczką m.in. dwie, niegdyś uliczne a obecnie w pełni torowe Yamahy R6. Na jutro… nie wiemy co będzie jutro ale z pewnością, będzie diabelsko fajnie.

Bartek Honda CBR 600 F2 Poznań
Bartek Honda CBR 600 F2 Poznań

*Jako ciekawostkę warto chyba dodać, że tamte lata to także premiera filmu Matrix (13.08.1999) w Polsce, powstanie Allegro.pl (13.12.1999), narodziny komunikatora Gadu-Gadu (15.08.2000).

** zawsze zastanawiał nas pewien dysonans; kiedy NIE siedzisz na moto, zawsze wmawiasz sobie że bezpieczeństwo jest kluczowe. Obiecujesz sobie, że ten wewnętrzny stwór domagający się prędkości i mega przyspieszeń zostanie uwięziony, że nie będzie miał wpływu na Twoją jazdę. Że nie on będzie decydował i panował nad manetką, złożeniem motocykla itd. I tkwisz w tej obłudzie do czasu odpalenia swojego motocykla…

SSR Team